Wracając wspomnieniami do moich pierwszych chwil z ekranem dotykowym (nie licząc Nintendo DS), przypominam sobie, że pierwszymi grami, które go obsługiwały, były proste gry logiczne. Takie, w które grał chyba każdy - na planszy umieszczone są różnego rodzaju kamienie/muszle/kwiatki i inne zwierzaczki, a naszym zadaniem jest bezlitosne usunięcie ich przez proste łączenie w trójki, a jeżeli można, to nawet w piątki. Idealne do wypróbowania nowego sterowania. Podobny gatunek reprezentuje Azkend, z drobnymi modyfikacjami. Czy zdały one egzamin? O tym w dalszej części iRecenzji...