W kalejdoskopie: Asura's Wrath
Jeśli odbyłby się plebiscyt na najbardziej specyficzną grę 2012 roku, można chyba już teraz śmiało powiedzieć, że w czołówce znalazłoby się Asura's Wrath. Sześcioramienny, wiecznie gniewny protagonista wykrzykujący nieartykułowane dźwięki, ogromny palec niszczący Ziemię tudzież miecz mierzący 380 000 km to tylko część z wizytówek tej produkcji, które mogliśmy podziwiać na zwiastunach. Przyznajcie, że brzmi to imponująco, ale czy Asura's Wrath oferuje coś poza potężną dawką szaleństwa?