Graj utracony: Grasz? Złóż CV do Biedronki
Spędzam ostatnio miłe wieczory z pewnym staruszkiem. Staruszek nazywa się Half-Life 2, ma siedem lat i zawitał do mnie, bo ostatnie przygody z drugim Crysisem i drugim Dragon Age skutecznie zamordowały we mnie chęć grania w rynkowe nowości. Gram sobie, gram i idę o zakład, że nikt z Was nie pamięta, o co chodziło w przygodach Gordona Freemana. Nie jest to zaskakujące, ponieważ nie chodzi w nich o nic, więcej treści miały historyjki z gum do żucia.