Gran Turismo 5 Prologue - recenzja
Czy należycie do ludzi, którzy, gdy widzą na ulicy szybki sportowy samochód, to muszą się odwrócić? Wiem, też tak mam, że czasem po prostu nie mogę sobie odmówić spojrzenia na takie przejeżdżające cacko. Przyznajcie, że jak widzicie jakieś Ferrari czy Lamborghini, to marzycie, żeby usiąść za kierownicą takiego potwora i przejechać, chociaż jedno okrążenie po Nürburgring. Niestety większości z nas nie uda się spełnić tej mrzonki, ale przecież od czegoś mamy gry. Patrząc w przeszłość pamiętamy dobrze, że każdej konsoli Sony towarzyszy gra z serii Gran Turismo. Nie inaczej będzie tym razem, ale - ze względu na długi czas tworzenia - Polyphony Digital wypuszcza wcześniej prolog, który jest pewnego rodzaju wstępem do kolejnej części Gran Turismo. Ma być to gest w kierunku fanów, którzy nie mogą doczekać się pełnej wersji. Zawsze jednak pozostaje pytanie, czy powinniśmy za prolog płacić?