Na szczęście po raz pierwszy w Gran Turismo będziemy mogli zagrać nie tylko z komputerowymi przeciwnikami, ale również z innymi graczami. Nie, nie mam tu na myśli zabawy po split-screenie, która oczywiście jest dostępna, a raczej tryb online. Czy spełnia on nasze oczekiwania? Okazuje się, że nie. Brak komunikacji głosowej oraz tworzenia prywatnych pokoi, że nie wspomnę o zapraszaniu kolegów do gry powodują, że ewidentnie odczuwamy niekompletność produktu. Tutaj znowu Yamauchi wychodzi naprzód tłumacząc, że otrzymamy kolejną aktualizację, która to wprowadzi. Cóż pożyjemy, zobaczymy, ale w tej chwili niestety tej funkcjonalności zdecydowanie brakuje. Mamy ustaloną z góry listę wyścigów i do któregoś z nich możemy dołączyć. W dodatku są one podzielone na model jazdy standardowy i pro, przy czym znacząca większość jest w tym pierwszym, a do trybu pro dołącza bardzo mało graczy. Jeśli chodzi o lagi, to zauważyłem takowe, ale głównie na początku, gdy wszyscy gracze chcieli wypróbować nowy tryb i wtedy grając w 16 osób dość często auta przeskakiwały. W tej chwili problem zniknął, niestety pozostał inny, który niesamowicie drażni. Chodzi o brak zniszczeń i kary zwalniające. Bez możliwości wyboru, z kim jedziemy, często trafiamy na osoby, które za cel stawiają sobie wjechać nam w tył auta. Nie byłoby w tym nic złego gdyby nie fakt, że system naliczania kar dość często się myli i czasem również zostajemy ukarani, albo po prostu zostajemy wbici nie z naszej winy w barierkę. Niestety psuje to niesamowicie zabawę, dlatego lepiej jeździć w trybie pro, gdzie może jest mniej zawodników, ale wszyscy jeżdżą, albo starają się jeździć, czysto. Dodatkowo mamy rankingi, w których możemy rywalizować wybierając dane auto, trasę i ścigać się z czasem albo próbować zdobyć jak najwięcej punktów driftując. Muszę powiedzieć, że to naprawdę wciąga, szczególnie gdy już wskoczymy na jakieś wysokie miejsce, a jak wracamy ze szkoły czy pracy, to okazuje się, że jakiś Japończyk czy Niemiec nam je odebrał. Wtedy dopiero czujemy siłę rywalizacji, gdy do nocy poprawiamy nasz wynik tak, aby znów trafić na górę rankingu. Świetne uczucie i zapewne każdy fan serii spędzi na takiej walce długie godziny.