Kolejna duża zmiana wychodzi w trakcie meczów ze słabszymi drużynami. Dopiero teraz grają one tak, jak w rzeczywistości - czyli murując bramkę i licząc na kontrataki. I uwierzcie mi, w Euro 2008 murowanie nie oznacza stania na własnej połowie. Zawodnicy świetnie się przesuwają, reagując na poczynania przeciwnika i na wyższych poziomach trzeba się naprawdę mocno wysilić, by skonstruować akcję, mogącą przebić się przez tę zaporę. Ważne jest wykorzystywanie każdego błędu Sztucznej Inteligencji. Na szczęście, zupełnie jak w prawdziwym meczu, tych nie brakuje. Akcje są płynne i przy odrobinie treningu można naprawdę przecierać oczy ze zdumienia, na co pozwala nam ta gra. Zapisane powtórki możemy wysyłać na serwery EA i naprawdę nie różnią się one wtedy od tego co możemy zobaczyć na ekranach naszych telewizorów. Na plus należy jeszcze zaliczyć poprawienie strzałów. Są teraz bardziej soczyste i rzadziej zdarzają się balony nie mające szans na zaskoczenie bramkarza. Niestety muszę wytknąć grze jedną, bardzo poważną wpadkę. Nie ma w niej fauli. Oczywiście, nie do końca, bo spóźniony wślizg oczywiście kończy się gwizdkiem i często żółtą kartką, ale autorzy zapomnieli o mniej oczywistych przewinieniach. Skutkuje to tym, że karne i rzuty wolne z okolic pola karnego są bardzo, ale to bardzo rzadkie. W połączeniu z brakiem jakiejkolwiek możliwości ich trenowania, pozwala to wykreślić je ze swojego ofensywnego repertuaru. Drugą wadą Euro 2008 jest oczywiste ograniczenie liczby drużyn, jakie możemy kontrolować. Co prawda Electronic Arts nie strzeliło sobie w nogę i nie ograniczyło się jedynie do 16 finalistów, ale po pewnym czasie, zabawa wciąż tymi samymi drużynami może zacząć się nudzić. Sytuację trochę poprawiają dostępne tryby zabawy. Oprócz rozegrania turnieju finałowego (w zależności od nastroju również z kwalifikacjami) możemy zawalczyć o zaufanie selekcjonera w trybie Zostań Kapitanem. Jest to oczywiście rozwinięcie trybu Zostań gwiazdą znanego z FIFY 08, ale muszę przyznać, że fenomenalna Sztuczna Inteligencja kolegów z drużyny pozwala naprawdę wczuć się w wydarzenia na boisku. Szkoda jedynie, że kryteria naszej oceny są niesprawiedliwe i pomocnikom łatwiej jest zasłużyć na miano gracza meczu niż członkom innych formacji. Jak już wcześniej wspomniałem, bardzo brakuje również, znanej z FIFA 08, areny treningowej. Czasami zdarzają się również dziwne błędy, o których pisałem już na Polygamii. Wersja PS3 już otrzymała odpowiednią łatkę, więc myślę, że jeszcze zanim piłkarze wybiegną na boiska Austrii i Szwajcarii nie będzie po nich śladu.