Łódź cieszy się z "mistrzostw świata w grach". Ma z czego?
Jakież było moje zaskoczenie, gdy przeczytałem dziś utrzymaną w entuzjastycznym tonie wiadomość o tym, że w Łodzi odbędą się esportowe mistrzostwa świata. Bo, wiecie, o ile się orientuję, a trochę się orientuję, zasadniczo nie ma czegoś takiego. To o co chodzi?