Przeglądając infografikę, którą chwalą się organizatorzy imprezy, zwróćcie uwagę na procenty zderzające tegoroczną imprezę z IEM z poprzedniego roku. Postęp widać gołym okiem.
mat. prom.
W komunikacie prasowym znajdujemy cytat z Michała Blicharza, który mając powyższe argumenty w ręku śmiało stwierdza: - To niesamowite widzieć, jaką drogę w ciągu pięciu lat pokonało Intel Extreme Masters - od bycia pobocznym wydarzeniem dla targów i konwentów do stania się samodzielnym mainstreamowym wydarzeniem[...]To ogromna zmiana, która pokazuje niesamowity wzrost kulturalny dla całego esportu wraz ze stałym, wysokim poziomem oglądalności, który może rywalizować z największymi wydarzeniami sportowymi.
Zadowoleni są także przedstawiciele Intela i ESL. My też powinniśmy. Świetne wyniki IEM to szansa na stałe umieszczenie Polski na mapie najważniejszych esportowych rozgrywek. A wcale nie trzeba być fanatykiem LOL-a czy CounterStrike, by świetnie się tam bawić.
Finał Intel Extreme Masters 2015 w Katowicach - tak było! [źródło: informacja prasowa]
Maciej Kowalik