Nieczyste zagrywki #155 - Fabuła jest najważniejsza
Czy gry bez gry to jeszcze gry czy gry mogą być grami, nawet jeśli są fabułami? I czy historii potrzebuje, a nawet wymaga, czy też żądania gracza to czysta żenada? Bo tak po prawdzie, to wszędzie się znajdzie, jakiś przyczynek, motywik, emocja. A strzelić headshota - czysta ducha promocja? Czy pierwotna żądza, co kuku wyrządza, to kuku właściwe czy jeszcze niegroźne, takie do końca jeszcze wręcz znośne?