Yves Guillemot, szef UbiSoftu mówił niedawno w wywiadzie, że cena Wii U powinna być jego zdaniem niższa. Nie mogę powiedzieć, że jestem z niej zadowolony. Tymczasem Scott Moffitt z amerykańskiego oddziału Nintendo w rozmowie z GI.biz podkreślił, że odzew graczy zamawiających Wii U przedpremierowo jest zjawiskowy. Co ciekawe, większym zainteresowaniem cieszy się konsola w czarnym wariancie kolorystycznym, czyli zestaw Deluxe - zawierający dodatkowe elementy, ale przez to droższy. Nintendo nie widzi więc żadnego problemu w cenie urządzenia.
Moffitt zapewnił, że Nintendo przygotowało na premierę Wii U więcej egzemplarzy niż na start poprzedniego systemu. We wcześniejszych doniesieniach mogliśmy usłyszeć o 5,5 milionach konsol dostępnych od pierwszego dnia do końca kwietnia 2013 r. Czy tyle wystarczy? Prognozy analityków są wyjątkowo korzystne dla producenta, który liczy się z dużym zainteresowaniem ze strony odbiorców i ma zapewnić dostateczną liczbę urządzeń w najgorętszym, czyli świątecznym okresie sprzedażowym br. Co istotne, brytyjska firma analityczna IHS przewiduje, że Wii U przegoni pod względem popularności pierwsze Wii i przed końcem 2016 r. trafi do 50 milionów nabywców.
Dla porównania, Xbox 360 od 2005 r., a PlayStation 3 od 2006 r. sprzedały się w około 70 milionach egzemplarzy każda. Debiutujące w 2006 r. Wii znalazło już ok. 100 milionów nabywców. Czy kontroler z ekranem dotykowym okaże się rewelacją na miarę wysłużonego Wiilota?