Zabawa w zabijanie - o Hotline: Miami

Zabawa w zabijanie - o Hotline: Miami

UWAGA, TEKST ZDRADZA WAŻNE ELEMNTY FABUŁY

Łatwo zaszufladkować produkcję Jonatana Söderströma i Dennisa Wedina, jako kolejną grę, której celem jest szokowanie przemocą. Sama zresztą daje wszelkie ku temu powody – jest brutalna, szybka i uzależniająca. Nagradza graczy wyczynowych, uwielbiających wyzwania, a jej największą siłą nie jest opowiadana historia (o której w ogóle łatwo zapomnieć), ale rozgrywka i absurdalny poziom trudności. Jednak to tylko wierzchnia warstwa, pod nią Hotline Miami kryje kilka słów o przemocy w grach wideo.

Nie trzeba być ekspertem, by zauważyć, że Söderström i Wedina otwarcie cytują jedną z najbardziej kontrowersyjnych gier w historii medium – serię GTA. Serię, która od 1997 roku nieustannie sprowadza na gry wideo gromy. Serię, oskarżaną o deprawowanie młodzieży, propagowanie przemocy i banalizowanie prostytucji, a nawet prowokowanie prawdziwych mordów. Serię, na którą swego czasu uwzięła się sama Hilary Clinton (wtedy senator z Nowego Jorku). Serię, będącą dla wielu ludzi symbolem tego, jak zepsuty jest przemysł gier.

new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/4/c/f/4cf6fe517733ec5c634e531b87845503/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/hotline_miami_ql_gotowy_sound.mov', });Kontra: Hotline Miami. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod To nawiązanie (a także nawiązanie do mniej znanej, ale równie kontrowersyjnej gry Dreamweb z 1992 roku) znalazło się w Hotline Miami nie przez przypadek. Dzięki niemu Söderström i Wedina od razu kierują uwagę odbiorcy na problem przemocy. Zwłaszcza, że ich dzieło operuje nią z niezwykłą łatwością – rozgrywka pełna jest krwawych rozbryzgów, rozłupanych czaszek, podrzynanych gardeł i rozczłonkowanych ciał. Wżynających się w pamięć bardzo głęboko dzięki wyśrubowanemu poziomowi trudności i konieczności ciągłego powtarzania tych samych czynności, zabijania tych samych ludzi. Po ukończeniu każdego etapu zaś, gracz zmuszany jest by wrócił swoimi śladami. Hipnotyczna muzyka uspokaja się wtedy, a odbiorca ma czas podziwiać swe dzieło – zdewastowane pokoje pełne krwawych kałuż, trupów i walających się flaków.

Jednocześnie jednak Hotline Miami daje graczowi nadzieję. Sugeruje, że w całym tym zabijaniu kryje się głębszy sens, że coś za tym stoi. Dlatego do fabuły wprowadzony został wątek obyczajowy. W pewnym momencie główny bohater (bezimienny i niemy, będący podręcznikowym przykładem bohatera "do wypełnienia" przez gracza) ratuje dziewczynę, która następnie wprowadza się do jego mieszkania. Porządkuje je, przemeblowuje, sprawia, że wygląda przytulniej. Z czasem widzimy nawet zsunięte łóżka, co sugeruje, że nasz bohater wszedł z dziewczyną w jakąś relację uczuciową.

Podobną rolę pełnią dziwaczne przerywniki pomiędzy misjami. Nasz protagonista odwiedza w nich zasyfiony pokój pełen latających much i rozmawia z zamaskowanymi mężczyznami (a może z samym sobą, wszak noszą oni jego maski?). Ich enigmatyczne wypowiedzi zdają się być zagadkami, rebusami, które trzeba rozwiązać. Ich obecność zwiastuje zwrot akcji i odpowiedzi na wszystkie pytania.

Hotline Miami wykorzystuje tu ten sam mechanizm co słynny Portal studia Valve. Graczy motywuje obietnica nagrody, nawet jeżeli jest ona tylko umowna, wręcz iluzoryczna. W Portalu rolę tę pełniło słynne ciasto. Dzięki niemu gracz kupował bezsensowną sytuację wyjściową i nie pytał, dlaczego obudzona ze snu Chell z takim entuzjazmem bierze udział w eksperymentach GLaDOS. W Hotline Miami ciasto zastąpiły obietnice odpowiedzi. I podobnie jak ciasto, okazuje się, że są one zwykłym kłamstwem.

Bo przesłanie Hotline Miami brzmi prosto i szczerze. Nie ma głębi. Nie istnieje zaklęcie usprawiedliwiające poczynania gracza. To gra w zabijanie, a grasz, drogi graczu, na własną odpowiedzialność. A jeżeli masz z tym problem, to tkwi on w tobie.

W ostatniej scenie, sprawcy całego tego zamieszania mówią wprost: Nie ma żadnego znaczenia kim jesteśmy. Nie ma żadnego znaczenia, dlaczego to robiłeś. Na dwuznaczne pytanie bohatera, czy myślą, że to gra odpowiadają, jakby mówili wprost do gracza: A ty nie? Nie mów nam, że ci się nie podobało. Jeżeli sam nie rozumiesz, dlaczego to robiłeś, to dlaczego my mamy ci mówić?*. I mają rację – zabijaliśmy pikselowe ludziki, gdyż sprawiało nam to frajdę, a szukanie wymówek jest dziecinne..

Autorzy Hotline Miami komentują tymi zdaniami nie tylko własną grę, ale i całkiem sporą działkę własnej branży. Gramy, bo chcemy. Nie potrzebujemy usprawiedliwienia. Nie musimy się tłumaczyć. Pikselowa przemoc nikogo nie krzywdzi, a jeżeli uważasz inaczej, wyłącz komputer. Wydajesz się być rozczarowany odpowiadają sprawcy na pytanie, czy to już wszystko. A czy istnieje w ogóle odpowiedź, która by cię zadowoliła?**

  • Co ciekawe, aby dotrzeć do tego miejsca, należy zabić głównego bohatera gry (w Hotline Miami jest ich dwóch). To nie on, niemy i bezwolny, usłyszy odpowiedzi, ale jego pogromca, człowiek z twarzą i głosem, który od początku zadaje pytania. Czyżby Söderström i Wedina krytykowali w ten sposób bezrefleksyjnych graczy spodziewających się prostych historyjek (taką właśnie dostaje pierwszy bohater)?

** Dla zapalonych graczy, którym udało się zebrać wszystkie puzzle, Söderström i Wedina przygotowali inne zakończenie. Mowa w nim o wojnach, spiskach i prowokacjach. I jest ono tak kiepskie, iż wydaje mi się, że to przewrotny żart, dostępny tylko dla najbardziej zapalonych graczy. Naprawdę MUSISZ mieć usprawiedliwienie? zdają się pytać w nim twórcy. Masz, udław się.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀