Szybka myśl na czwartek: Call of Duty to remake Commando
Myśląc o współczesnych FPS-ach wprowadzamy czasem podział na te bardziej postępowe, nowoczesne, w rodzaju Call of Duty i te drugie, odwołujące się to radosnej i bezpretensjonalnej przeszłości, jak Bulletstorm. W tych pierwszych liczy się przede wszystkim spektakl, a gracz prowadzony jest prostą ścieżką, na której jego rola ogranicza się jedynie do eliminowania kolejnych wyskakujących na niego wrogów. W drugich ważniejsza jest własna inwencja, plansze są na ogół bardziej skomplikowane i przypominają areny do rozgrywek sieciowych. Toczą się na nich pojedynki nie tylko na umiejętności strzeleckie, ale też na spryt.