Czy gry straciły ludzką twarz?
Zainspirowany serią wywiadów na IGN-ie zacząłem się zastanawiać nad poruszanymi tam kwestiami: w skrócie twórcy gier mówią o coraz większej ich (gier, nie twórców) dehumanizacji wynikającej z faktu, iż gry stają się coraz większym biznesem. W momencie, gdy do produkcji gry potrzeba dwustuosobowego zespołu, worków pieniędzy i eonów czasu, nikt nie chce ryzykować z tematyką i decyduje się na hamburgerowe równanie wszystkiego do wspólnego mianownika.