Kolejna bitwa o dominację rozegra się na smartfonach
Nie zawsze pamiętam, żeby zabrać ze sobą PSP czy DS-a, ba - nie zawsze chce mi się je dźwigać. Również nigdy nie wiem dokładnie, kiedy znajdę te parę minut czasu na granie. W związku z tym odpalenie gry na te przenośne platformy często przestaje być intuicyjne i wymaga planowania, a chyba nie do końca o to chodzi w mobilnym graniu. Jest za to urządzenie, które prawie zawsze mam ze sobą w kieszeni i w każdej chwili mogę na nim odpalić grę. Co więcej - jest to też moje przenośne biuro, odtwarzacz multimediów, aparat i telefon jednocześnie. Tak, mowa oczywiście o smartfonach.