Unreal Championship 2: The Liandri Conflict

Michał Wawrzyniak

13.03.2005 11:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Unreal Championship 2: The Liandri Conflict

To już druga gra z serii Unreal na konsolę Xbox. Od czasów pierwszej, a także od czasów pecetowego oryginału sporo się zmieniło. W poniższym krótkim i, mam nadzieję, dość interesującym tekście, znajdziecie odpowiedź na pytanie, cóż nowego zaoferuje gra. A zaoferuje między innymi......tryb TPP. To co prawda tylko opcja, gdyż tryb FPP pozostał na swoim miejscu, ale zabawa staje się dzięki niemu przyjemniejsza. Obserwując postać zza pleców, łatwiej wskoczyć w zakamarki planszy, wdrapać się na platformę, biec w prawo strzelając jednocześnie w lewo czy po prostu rozejrzeć się. Konsolowy pad nie sprawuje się najlepiej w przypadku widoku z oczu bohatera i jestem przekonany, że dzięki TPP Unreal Championships 2: The Liandri Conflict zyska na grywalności. Ba, boję się, że już niedługo wszyscy gracze będą łupać w tym trybie, a FPP - przynajmniej w przypadku tej gry - przejdzie do historii.

LEJ GO W RYJA, PROSTAKA JEDNEGO!

Niezwykle istotnym elementem nowej gry, a zarazem kolejnym powodem wprowadzenia widoku zza pleców jest możliwość toczenia walki w zwarciu, z najbliższej odległości, bez grama prochu czy laserowych baterii. Autorzy programu przygotowali cztery rodzaje broni oraz specjalny system combosów, umożliwiający uderzanie w przeciwnika lekko i mocno, z góry, boku i z dołu. Osłabionego można wykończyć jakimś pięknym i krwawym finisherem. Niemalże jak w Mortal Kombat! Istnieje też możliwość odbijania rakiet przeciwnika. Niektóre pojedynki zamieniają się wówczas w szalonego tenisa z potężnym pociskiem latającym między graczami.

OSPRZĘT

Zresztą bronie w ogóle zmieniły się w porównaniu do tych, do których gracze się przyzwyczaili. Przede wszystkim dlatego, że każda z postaci opisana jest większą ilością parametrów. Niektóre są szybkie, inne powolne, lecz lepiej strzelają, jeszcze inne bardziej wytrzymałe. Czasem opłaca się więc wyposażyć postać szybką w broń ciężką i za jej pomocą siać zniszczenie. Oddzielną sprawą są mapy. Zaprojektowano ich równo 50, proponując graczom rozmaite klimaty: gotyckie, futurystyczne czy ziemskie (trawka, drzewka, jeziorka, niewielkie bazy). Dzięki paczkom adrenaliny będzie można przez chwilę poruszać się znacznie szybciej, dalej skakać czy... korzystać z granatów błyskowych. Ponadto każda z postaci ma jedną umiejętność charakterystyczną wyłącznie dla siebie - np. wysysanie energii z wroga.

CO ZA MIĘSKO MAMY W ŚRODKU?

W grze pojawi się tryb story mode, lecz dokładnie nie wiadomo, o czym będzie opowiadał. Jedno jest pewne: nie zabraknie multiplayera korzystającego z dobrodziejstw Xbox Live (tylko osiem osób), a jednocześnie umożliwiającego zabawę na jednym sprzęcie. Wśród zapowiedzianych trybów pojawi się na pewno deathmatch, team deathmatch i CtF.

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)