Armies of Exigo

Wojciech Kąkol

05.12.2004 11:20

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Armies of Exigo

Czyżby narodził się pogromca WarCraft 3? Firma Electronic Arts zdaje się tak twierdzić. Nie szczędzi środków, by doprowadzić projekt Armies of Exigo do szczęśliwego końca. Co ciekawe, zaangażował się weń także znany hollywoodzki producent Andrew G. Vajna. Współtwórca Rambo, Pamięci absolutnej i Terminatora 3 ma stanowić gwarancję wysokiej jakości. O tyle niezbędną, że nad grą pracują bułgarscy programiści.

Na szczęście są to ludzie doświadczeni. Od wielu lat tworzą gry komputerowe zarówno w Bułgarii (gdzie powstał Tzar i Celtic Kings), jak i poza granicami tego kraju. Mają w swoim gronie ludzi, którzy współpracowali z Blizzardem i Westwood. Mogą liczyć na pomoc lokalnych profesorów matematyki, którzy prowadzą badania naukowe dotyczące sztucznej inteligencji. Dodatkowo w pracach nad Armies of Exigo bierze udział kilku najlepszych graczy ze sceny StarCrafta i WarCrafta, którzy dbają o tryb multiplayer.

Podstawą każdej współczesnej strategii jest jednak świat, w którym toczy się akcja programu. Tym razem stanowi ją dość klasyczna kraina fantasy. Porastają ją lasy, skuwają lody, nie brakuje nieprzebytych jaskiń, zniszczonych miast i wyludnionych wiosek. Stanowią one efekt trwającej od lat wojny pomiędzy trzema wielkimi armiami: Imperium, Bestiami i Upadłymi. W szeregach tej pierwszej walczą przede wszystkim ludzie. W pierwszym szeregu ciągną rycerze (także i na koniach), wspomaga ich chłopstwo i biedota. Z uwagi na istniejący od lat sojusz towarzyszą im elfy, krasnoludy i gnomy. Istoty te wznoszą twierdze z kamienia i doskonale się bronią. Wśród Bestii wyróżniają się trolle, gobliny, ogry i demony. Te ostatnie znają magię, która daje im znaczną przewagę w zwarciu. Wraz z Upadłymi Rycerzami wędrują robale, ciemne elfy oraz tajemnicze kreatury z innych wymiarów. Istoty te są niezwykle silne i bez najmniejszego wysiłku sieją chaos w liniach wroga. Każda z ras ma jednostki zdolne przenosić się pomiędzy poziomami (np. górnik przekopuje szlak prowadzący do jaskiń, katakumb, podziemi, zaś jednostka latająca walczy z powietrza i jest niedostępna dla żołnierzy uzbrojonych li tylko w łuki). Umożliwia to graczom przygotowanie długofalowej, zaskakującej dla wroga taktyki. Pociąga to też za sobą wiele zabawnych konsekwencji. Drobne trzęsienie ziemi - wywołane magią na ten przykład - może przenieść całą armię na niższy poziom, z kolei jeden duuuży ork może tak przywalić drobnego gnoma młotem w łeb, że ów przebije się do podziemi.

Walki toczą się na olbrzymich, w pełni trójwymiarowych mapach. Przygotowywany od ponad dwóch lat silnik jest niezwykle wydajny, potrafi wyświetlić jednocześnie około 200 bardzo dobrze animowanych jednostek. Sama gra pojawi się w sklepach najwcześniej późnym latem. Póki co nie ma nawet swojej oficjalnej strony. To dlatego tak niewiele o niej wiadomo...

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)