Rozchodniaczek: mój konkwistadorze
Nie oglądaliście "Źródła" Aronofsky'ego? To najpierw obejrzyjcie, potem obejrzyjcie drugi i trzeci raz, a potem się widzimy. Chyba, że nie uznacie go za arcydzieło, wtedy po prostu skiniemy sobie głową i każdy pójdzie w inną stronę.