Deaktywacja

Sławomir Serafin

20.01.2005 15:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Deaktywacja

Autorzy Age of Sail i Piratów z Karaibów tworzą taktyczną grę akcji z bojowymi robotami w rolach głównych? Ja też się zdziwiłem, gdy doszły mnie takie słuchy. Jedni z najlepszych speców od żaglowców i morskich wilków przenoszą się w niedaleką przyszłość, by wciągnąć nas w konflikt z terrorystami używającymi zdalnie kierowanych samobójczych robotów. Ciekawe, prawda?

Gwałtowny rozwój robotyki i nanotechnologii zaowocował powstaniem prawdziwej armii maszyn, która poczęła wyręczać człowieka w bardziej niebezpiecznych, nudnych i wymagających nieskomplikowanego wysiłku pracach. Większa część ludzkości nurzała się w dobrobycie i cieszyła świętym spokojem, gapiąc się bezmyślnie w telewizory, gdy rzesze robotów zasuwały za nich w fabrykach, warsztatach i kopalniach. Zawsze jednak znajdą się jacyś niezadowoleni z istniejącego porządku rzeczy. Różnorakie frakcje, grupy i organizacje terrorystyczne dostrzegły w robocim „boomie” swoją szansę. Od teraz nie muszą już marnować swoich członków w samobójczych zamachach bombowych – zamiast nich można posłać specjalnie opracowane droidy bojowe, posłuszne, niewrażliwe i pozbawione sumienia. I oto przez świat przetoczyła się fala zrobotyzowanego terroryzmu! Liderzy, duchowi spadkobiercy Osamy, zażądali od przywódców świata niczego innego, jak rozwiązania Organizacji Narodów Zjednoczonych, i ustanowienia na jej miejsce Rządu Globalnego, w którym teki premiera i ministrów objęliby szefowie co bardziej radykalnych grup ekstremistycznych. Ten pomysł raczej się nikomu nie spodobał, bo co by, kurde, było, gdyby nagle wszystkie kobiety musiały nosić kwef na twarzy, nie wolno byłoby pić piwa, a wszystkie żarty w „Maratonie Uśmiechu” prowadzonym przez odchudzonego klona Manueli z Big Brothera dotyczyłyby Żydów (na razie tylko co trzeci śmieje się z Icków). Porażka na całej linii. ONZ z niespotykaną stanowczością wziął się za organizowanie jakichś środków przeciwdziałania. Próba zaatakowania terrorystycznych robotów poprzez wirusa internetowego spowodowała tylko zwiększenie się liczby spamu pornograficznego w skrzynkach pocztowych. Seria chirurgicznie precyzyjnych nalotów inteligentnych rakiet amerykańskich także nie dała rezultatu, gdyż zniszczeniu uległa jedynie przydrożna kapliczka męczennika Saddama oraz stary wagon na bocznicy w Katowicach, zawierający dużo drobnego węgla (czyli węglika). Strach padł na światowych decydentów... Znaleźli się jednak ludzie czystych serc i otwartych umysłów, którzy gwizdnęli terrorystom przebrzydłym sekretne plany droidów-kamikadze. Na podstawie tychże postanowiono skonstruować droidy „antyrobocie”, które wcielone do specjalnych jednostek szybkiego reagowania miałyby możliwie szybko reagować na to, co prędkiej reakcji wymaga. Plan użycia tychże sił specjalnych i okrutnie tajnych opatrzono kryptonimem „Deaktywacja” i o mały włos nie utracono jego jedynego egzemplarza, gdy któryś z niefrasobliwych kierowników projektu pomylił go z papierem toaletowym (udało się go odzyskać jednak i odcyfrować 99% zawartości – fuj!).

W tym momencie na arenę wkraczamy My - Zdalni Bojownicy Operujący Konstruktem Interfejsu (w skrócie ZBOKI...), który to „konstrukt” jest szyfrową nazwą właśnie tych robocich oddziałów antyterrorystycznych. Każdy z nas będzie musiał poprowadzić naszych droidowych podwładnych do walki z wrażymi robotworami, a dokładniej do kilkunastu walk, tyle bowiem aktów terroru przyjdzie nam powstrzymać. Naszym celem będzie eliminacja nieprzyjacielskich sił i uwolnienie zakładników/rozbrojenie bomb/unieszkodliwienie pojemników z gazem rozśmieszającym na śmierć i inne takie. Po każdej akcji otrzymamy dotacje, zależne od szybkości jej wykonania, liczby utraconych przez nas robotów i ilości przypadkowo zmasakrowanych przechodniów i matek z dziećmi. Te pieniążki przeznaczymy na zakup nowych, lepszych zapewne, maszyn oraz udoskonalenie tych już posiadanych – np. przez wbudowanie wypasionych głośników z subwooferem tudzież zamontowanie bardzo cool neonowego podwozia i recytujących „Bogurodzicę” aluminiowych felg. Nasze niebezpieczne misje (niebezpieczne dla robotów, bo my siedzimy setki kilometrów od miejsca akcji i machamy joystickiem) wymagać będą od nas zdolności taktycznych, umiejętności logicznego myślenia i rozwiązywania zagadek oraz od czasu do czasu popisu refleksu, gdy na naszego biednego robołnierza rzuci się stado wrogich machin i trzeba będzie pokierować ogniem jego potężnych dział.

W sumie może być nawet zabawnie, mało mamy ostatnio taktycznych gier akcji z robotami w rolach głównych, prawda? No właśnie. Niestety, wszystko co wiemy o grafice i muzyce pochodzi ze screenów tego jedynego trailera – na szczęście prezentują się one niezgorzej. Trochę rzeźni, trochę taktyki, trochę łamigłówek... No, zobaczymy jakie będzie to całe Deactivation. Premiera na razie planowana jest przed końcem roku, ale wszystko się jeszcze może zmienić...

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)