Ponad tydzień temu, gdy po relacji na żywo zaczynałem przygodę z L.A. Noire miałem nadzieję, że uzyskam odpowiedź na kilka pytań. A przede wszystkim na to jedno, dla wielu najważniejsze, na które odpowiedź znajduje się na końcu recenzji. Siedem dni zleciało, 23 godziny rozgrywki też, co dobiłem jeszcze bawieniem się w swobodną jazdę po mieście. Lecz wciąż pytań mam więcej niż odpowiedzi i tyleż samo wątpliwości. Czyli zwyczajny dzień z życia śledczego w Mieście Aniołów.