It's all your fault - Spec Ops: The Line i amerykański kompleks winy
Nazywam się Marceli i uwielbiam strzelać do ludzi. Od ponad dekady i pierwszej wycieczki do zamczyska Wolfensteinzastrzeliłem jakieś kilkadziesiąt tysięcy ofiar, jeżdżąc za nimi po całym świecie i pobliskich kawałkach kosmosu, trochę się też dostało innym stworzeniom, ale zdecydowanie mniej, bo strzelanie do ludzi bawi mnie najbardziej. Dobry headshot z zacnej odległości, najlepiej wykonany po paru minutach kampienia się i czujnego obserwowania wszystkiego przez celownik optyczny daje mi więcej satysfakcji niż przelew za tekst na 5 tysięcy znaków.