Duch prawdziwego Spartiaty
Długo walczyłem ze sobą, żeby nie uruchomić wersji demonstracyjnej God of War: Ghost of Sparta. Bałem się niedosytu, jaki zawsze gwarantują dema przygód Kratosa, dlatego dzielnie wyczekałem, aż w czytniku mojego PSP zakręci się płyta z pełną wersją gry. Miałem rację, bo od Ducha Sparty odciągnęła mnie dopiero rozładowana bateria.