Moja słabość do kreatorów buildów postaci z gier
Trudny nastał czas: niby wszyscy w świecie, jeśli tylko taka możliwość jest, siedzą na home office, cierpią zamknięcie, tymczasem ja, zupełnie na opak, nie siedzę w domu od końcówki lutego. Ciężko jest, bo w domu czeka nowy Ori, ale co począć. Chwile relaksu na zesłaniu gwarantuje mi wieczorami 3DS, ale tylko wieczorami, bo choć mamy 3DSy w tym domu dwa, to zgodnie z lokatorami umówiliśmy się, że nie pokazujemy ich na razie dzieciom. Trzeba mieć coś swojego w życiu, nie?