Co pokochałem w minionej generacji? Sporo tego było [wybiera Oskar Śniegowski]
Nienawidzę robić takich zestawień, bo zawsze jest jakiś genialny tytuł, który się nie zmieści albo, co gorsza, o nim zapomniałem. Miniona generacja pozostanie dla mnie wyjątkowa na zawsze, bo tak naprawdę była dla mnie pierwszą, w której zaistniałem jako świadomy odbiorca. To ona dokończyła dzieła i ukształtowała moją "grową osobowość". Parafrazując, reszta jest już dla mnie remiksem.