W kalejdoskopie: Gran Turismo 5
Przez kilka lat oczekiwań produkcja Polyphony Digital nadmuchała się niczym ogromna mydlana bańka. Gran Turismo 5 było reklamowane przez niezliczoną ilość materiałów promocyjnych, a zarazem pokryte jakąś dziwną otoczką dezinformacji. Fakt ten sprawił, że owa bańka fruwała sobie bezwiednie nad graczami, a każdy chętny mógł jeszcze bardziej "nadmuchać" jej i tak już nabrzmiałą wielkość. Niestety, jak to z mydlanymi bańkami bywa - przy zderzeniu z ziemią potrafią się rozprysnąć: