Far Cry

Sławomir Serafin

02.03.2004 13:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Far Cry

Praca w portalu o grach komputerowych ma swoje plusy. Czy będąc takim zwykłym, szarym graczem mógłbym już teraz położyć swoje łapczywe łapska na dwóch płytach z wersją preview takiej gierki jak Far Cry? Nie ma szans. Nawet piraci jej jeszcze nie mają, a co dopiero przeciętny przedstawiciel gatunku homo gamerus. Oczywiście, sytuacje że jako jeden z nielicznych osobników w Polsce dostaję jakąś gierkę kupę czasu przed jej premierą zdarzają się bardzo często – ale bardzo, bardzo rzadko trafiają się wśród nich takie perełki, jak Far Cry właśnie. Czekałem na tego niemieckiego shootera wielce niecierpliwie od ponad roku i wiązałem z nim wielkie nadzieje, większe nawet niż w przypadku DOOM III czy Half-Life 2 (ale nie większe niż te dotyczące Stalkera...). I oto nadszedł upragniony dzień, w którym naczelny zadzwonił i zapytał z głupia frant – „Seraphim, chcesz Far Cry do first-look’a?”. Głupie pytanie, nie? Coś tam jeszcze ględził o tym, żebym przypadkiem nie wypuścił płytek z rąk, bo to wersja preview specjalnie dla nas prosto z Ubi Soft i że urwie mi co nieco jak ona wycieknie. Nie słuchałem go zbyt uważnie, ale fragment o wyciekaniu zaraz skojarzył mi się z tym nagłym ślinotokiem, który akurat, zupełnym przypadkiem oczywiście, mi się przytrafił...

Nie będę opisywał jak w jakieś 30 godzin później nerwowo rozpruwałem opakowanie, i jak się biedziłem, żeby to zainstalować na twardym, bo to była jeszcze wersja pre-master, która sama się nie lokowała w systemie. Opowiem za to jak płakałem rzewnie. Dlaczego ryczałem, zamiast cieszyć się jak głupi i podskakiwać pod sufit? Otóż, dwa dni wcześniej ukręcił mi się wicherek przy moim GeForce 4 Ti i musiałem go oddać na reanimację. W zamian włożyłem w bebechy blaszaka Radeona 9200, bo nic innego nie było pod ręką. I to właśnie mnie bolało. Nie dość, że miałem gorszą kartę graficzną, to jeszcze Far Cry podobno gryzie się z „radkami” – a to oznaczało zero szans na ustawienia graficzne wyższe niż na poziomie „medium”... A dlaczego o tym piszę? Obok powinniście mieć pstryknięte przeze mnie fotki – patrząc na nie weźcie proszę pod uwagę sprzęt, na jakim były robione. Gdybym miał mojego GF’a wyglądałoby to lepiej... Choć, przyznajmy szczerze, i teraz nie wygląda wcale źle, prawda?

Źródło artykułu:WP Gry
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Wybrane dla Ciebie
Komentarze (0)