Fight Night Champion - recenzja
Grzecznością nic w życiu się nie osiągnie, zwłaszcza kiedy po kilku latach przygód wieku pacholęcego trafia się do więzienia. I to nie do byle jakiego zakładu, a do takiego, w którym nie toleruje się słabeuszy a niebezpieczeństwo czyha na każdym kroku. Trzeba być twardym i umieć się bić, jeszcze lepiej jeśli czuje się bokserską smykałkę.