W polskim Hatred będziemy strzelać do niewinnych ludzi. Przesada? "Nikogo do grania nie planujemy zmuszać"
Oj, będą kontrowersje. Niby w dzisiejszych czasach brutalność już się opatrzyła, ale strzelanie do niewinnych ludzi to wciąż granica, której gry raczej nie przekraczają. Powstające w Gliwicach Hatred nie tyle robi krok dalej, co wręcz z impetem wskakuje w sam środek zakazanego terytorium.