Gra Nie często zdarza się, by twórca dostał okazję stworzenia wymarzonego dzieła. Tim Schafer o zrobieniu Brutal Legend myślał już od dawna, a gdy tylko jego firma Double Fine skończyła prace nad Psychonauts, natychmiast zabrał się do roboty. Pełną niespodziewanych zwrotów akcji historię produkcji BL można było śledzić m.in. na łamach Polygamii, dość powiedzieć, że EA w końcu dogadało się z Actiblizzem i Brutal legalnie, zgodnie z przepisami ujrzał światło dzienne. Na tę grę czekało wielu graczy. Fani metalu, fani Jacka Blacka, fani Schafera - każdy miał jakiś powód by niecierpliwie wyglądać jej w sklepach. A jak zwykle w przypadku tak rozbuchanych oczekiwań bywa , można się bardzo boleśnie rozczarować. Na szczęście mnie dysonans ominął i jestem Brutal Legend zachwycony, choć trudno mi nie zauważyć kilku wad, które nie pozwalają wystawić jej wyższej oceny.