Zacznijmy od łyżki dziegciu, czyli recenzji autorstwa Nicka Chestera z Destructoida. Przyznał on grze jedynie 6/10, mimo że recenzja zaczyna się bardzo optymistycznie. Jeśli jesteś fanem gier wideo i heavy metalowej kultury, Brutal Legend od Double Fine powinno być najlepszą grą jaką kiedykolwiek stworzono. Zrodzona w kreatywnych i (czasem) pokręconych umysłach Tima Schafera i jego kolegów - jednych z najbardziej chwalonych projektantów w branży - Brutal Legend naprawdę powołuje do życia świat heavy metalu. To hołd oddający cześć całemu stylowi - muzyce, obrazom i artystom - jednocześnie wyśmiewając wiele najbardziej niedorzecznych jego elementów. Jeśli o to chodzi, to świat Brutal Legend jest wspaniały, a czasem nawet zachwycający. Taką samą ocenę gra dostała w serwisie GiantBomb. Jednym z zarzutów jest brak odpowiedniej realizacji kilku pomysłów, które stanowią jej trzon. Z drugiej strony, mechanika wydaje się dość dziwnie dobrana do tematu. Brutal Legend stara się jednocześnie podążać w kilku różnych kierunkach. Próbuje być grą akcji z widokiem z trzeciej osoby, opartą na eksploracji grą z otwartym światem i zorientowaną na akcję strategią czasu rzeczywistego - wszystko w równych proporcjach. Jednak te części nie zawsze do siebie pasują i nie dają takiej frajdy, jakiej byśmy oczekiwali. Punkty należy przyznać za ambicję, ale mimo że nigdy rozgrywka nie jest kompletnie zła, często czułem, że toleruję ją tylko po to, by delektować się bogatą atmosferą i dowcipem. O wiele bardziej wyrozumiały był Daemon Hatfield z IGN, który nie wahał się przed wystawieniem "dziewiątki". Zwrócił on uwagę, że gra mimo tego, że pełno w niej krwi nie przekracza granic dobrego smaku.Brutal Legend nie kłóci się ze swoim tytułem. Mamy tu mnóstwo posoki, choć stylizacja grafiki osłabia efekt. Głowy spadają, krew bryzga a twarze są topione, ale wszystko to w imię zabawy. Gra otrzymała oznaczenie tylko dla dorosłych, więc teoretycznie, jeśli w nią grasz, to jesteś wystarczająco dorosły, by docenić taki krok. Niezależnie od tego, w każdej chwili możesz wyłączyć brutalne widoki. Może być to przydane, jeśli po pokoju kręcą się dzieciaki. Podobnie można postąpić w kwestii ostrego języka. Pojawiające się na ekranie środkowe palce zostaną zasłonięte klasyczną naklejką, informującą o treści przeznaczonej dla dorosłych, którą znamy z płyt z muzyką. Christian Donlan z Eurogamera również docenił grę Tima Schafera i wstawił do metryczki 8/10. Podobają mu się między innymi bitwy, wplecione w zabawę.