Zmien skórke
Logo Polygamii

Bungie rozstaje się z Activision

Destiny pozostaje jednak w ich rękach.

Osiem lat po rozpoczęciu współpracy firmy postanowiły pójść osobnymi ścieżkami. Co ciekawe, odejście Bungie spod skrzydeł branżowego molocha nie oznacza, iż będą musieli się rozstać z pielęgnowaną od niemalże dekady marką. Oficjalna wiadomość prasowa utrzymuje przyjacielski ton, Activision „dziękuje Strażnikom” i „to był dla nich honor”, móc pomagać dojść Destiny tam, gdzie doszło, Blizzard obiecuje nadal pełne wsparcie BattleNet, a Bungie jest wdzięczne wydawcy za te osiem lat.

Patrząc do przodu, cieszymy się, móc ogłosić, że prawa wydawnicze przejdą z Activision do Bungie. Obie firmy postarają się uczynić całe przejście tam nieodczuwalnym, jak to tylko możliwe. Po rozszerzeniu Porzuceni (Forsaken) słuchaliśmy i nauczyliśmy się, czego nasi gracze oczekują od świetnego doświadczenia z Destiny. Bądźcie spokojni – nadchodzi więcej. Będziemy kontynuować założony harmonogram i chcemy wypuścić więcej sezonowej zawartości w najbliższych miesiącach, a także zaskoczyć naszą społeczność wielkimi ogłoszeniami na temat tego, co czeka dalej.

Jak to jednak zazwyczaj bywa w świecie AAA, rozstanie spowodowały całe lata trudnej relacji. Activision wywierało ponoć ogromną presję na Bungie, nie było też zadowolone z wyników finansowych Destiny. Development i gier, i gigantycznych dodatków był zawsze maksymalnie przyspieszony. Teraz nie będą mieli obowiązku znacząco zmieniać świata gry każdej jesieni. Niemniej ogarnięcie tak dużego IP będzie nie lada zadaniem dla „firmy wyzwolonej” (bo chyba nie będziemy teraz o Bungie pisać „indie”, prawda?). O ile, rzecz jasna, za chwilę się nie dowiemy, kto inny – bardziej wyrozumiały niż jedna z najbardziej znienawidzonych firm tej społeczności – zaopiekuje się marką.

Się dzieje. Zauważcie, że twórcom Hitmana podobna przygoda wyszła na zdrowie. Destiny ma swoich fanów, być może nawet aktywne ich miliony, więc na razie nie ma się czego obawiać. My zaś czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.

Więcej na temat:

8
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
4 Komentarze
4 Odpowiedzi
6 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
indeed
Użytkownik

Będę zdziwiony, jeśli nie zaczną współpracy z jakimś nowym dużym wydawcą – tworzenie takiej gry, jak Destiny to bardzo kosztowna impreza, której Bungie nie da rady raczej sfinansować samo. Ale trzymam kciuki za nich, bo rozstanie z Activision powinno Destiny wyjść na zdrowie.

Swoją droga w Acti-Blizz chyba faktycznie źle się dzieje – zwolnienia i polityka zaciskania pasa w Blizzie, pozbycie się silnej (choć chyba nie tak dochodowej, jak chciałoby Acto) marki, jaką jest Destiny… Dobrze, że wciąż mają CoDa.

MrDraiger
Użytkownik

Chyba za słabą kawę wypiłem. To Destiny pozostaje w rękach Acti czy Bungie?

Raidenorius
Użytkownik

Bungie. Faktycznie, opis wpisu – Destin zostaje w ich rękach (kiedy wymieniło się obie firmy w tytule) – może wprowadzić niemałe zamieszanie w tej kwestii.

C.C. Stellar
Użytkownik

To czekać, aż przejdą do sklepiku Epic. 😉

rorkdcr
Użytkownik

podobno zostaną w battle.net, bardziej chodzi o stronę wydawniczą, bo bungie samo w sobie może po prostu nie podołać finansowo. Epic ma kasy jak lodu, i mógłby to być dla nich dobry deal, choć z jakiegoś powodu ta franczyza bardziej mi pasuje do ubisoftu

bezloginu
Użytkownik

ubi ma the division

rorkdcr
Użytkownik

to prawda, ale to trochę inne gry jednak, tak pod względem settingu, widoku, i sposobu narracji.

Simplex
Użytkownik

poprawka: „to był dla nich honor”” – to był dla nich zaszczyt