Dlaczego nie potrafię napisać recenzji Psychonauts – Recenzja Psychonauts
Patrzycie czasem na kogoś i myślicie, co tam mu siedzi w głowie? Tekst, który czytasz, nie dawał mi spokoju. Miałem kilka innych rzeczy na głowie, przypadkiem usunąłem screeny z 12h rozgrywki i zwlekałem na tyle długo, żeby zapomnieć jakie aspekty gry chciałem opisać. Ale to nic, kiedy nawet prosty opis dziełka Double Fine sprawiał mi trudności. Bo też trudno sklasyfikować to, co dzieje się na ekranie. Chciałem zacząć porównaniem do animacji Pixara „Inside Out”, pośmiać się trochę z Tima Schafera (tego śmiesznego grubaska z gamedevu) i już na samym początku wytknąć irytujące dla odbiorców projekty poziomów (o, właśnie to zrobiłem). Z początku miałem zamiar nadać moim słowom pozytywny wydźwięk, bo Psychonauts zachwyca - pomysłami, stylistyką i (często czarnym) humorem. Jednak te trzy elementy występują obok znaczących wad, które w 2005 roku miały podzielić krytyków z raczkujących wówczas serwisów o grach. Nie mam pojęcia dlaczego tak się nie stało.