The Amazing Spider-Man - recenzja
Choć z perspektywy czasu uważam, że to był słaby film, to jednak doskonale pamiętam, jak euforyczne emocje towarzyszyły mi przy oglądaniu scen bujania się na pajęczynach w "Spider-Manie" z 2002 roku. Jak pewnie każdy młodociany fan tego bohatera marzyłem o ugryzieniu radioaktywnego pająka, żebym sam mógł kiedyś coś takiego przeżyć. Minęło 10 lat, z ukąszeń pamiętam tylko mało romantyczne komary, ale drugą część życzenia właśnie udało się spełnić. Wszystko dzięki The Amazing Spider-Man.