Zaginięcie Ethana Cartera - recenzja
Podobno jestem detektywem Paulem Prospero i muszę odnaleźć tytułowego Ethana, ale nie mam pojęcia, jak wyglądam i jak znalazłem się w Red Creek Valley. Ot, wyszedłem z tunelu. Kawałek dalej znajduję nogi. A chwilę później również ich właściciela, ze spektakularną dziurą w głowie. O co tu chodzi?