Papo & Yo - czy gry mogą być terapią po dzieciństwie z pijanym ojcem? [Recenzja]
Większość gier jest prosta jak konstrukcja cepa. "Uratuj świat i poczuj się dobrze przez resztę wieczoru". "Choć na chwilę bądź kimś, kim nigdy nie będziesz". "Spędź miło czas ze znajomymi". Różnią się tylko teksturami. "Papo & Yo", choć podobne, jest inne, zmusza do zastanowienia się, "co autor miał na myśli?".