Terraria dokopie się do cyfrowej dystrybucji na konsolach

Według Pawła Kamińskiego, to nie jest kolejna gra o kopaniu, chociaż... no cóż, na pierwszy rzut oka tak właśnie wygląda, prawda? Niby taki Minecraft w 2D. A skoro Minecraft trafił już na konsolę i nieźle mu się tam powodzi...

Obrazek

O tym, skąd wzięła się i czym jest Terraria przeczytacie w długaśnej recenzji, którą zamieściliśmy pod koniec zeszłego roku. W skrócie można chyba streścić jaką grę, która zasadza się na tych samych instynktach gracza, co Minecraft (pokopać sobie, pobudować), aczkolwiek dużo bardziej rozbudowaną pod wieloma względami. Chociażby o tak:

Kopanie w „Minecrafcie” jest tylko środkiem do wznoszenia niesamowitych budowli - w „Terrarii” jest celem. Pozwala zdobywać materiały do budowania i tworzenia, ale przede wszystkim odkrywać świat gry. Życie na ziemi jest nudne. Tymczasem schodząc coraz niżej, spotyka się nie tylko nowe rudy metali, ale też kolejne, coraz groźniejsze i większe potwory, podziemne ołtarze, dżunglę, skrzynie ze skarbami, jaskinie pełne magicznych grzybów i świecącego mchu. A w końcu piekło. Oczywiście, to niełatwa wycieczka, podziemia są pełne krwiożerczych bestii, przy których zombie z powierzchni wydadzą się milutkimi misiaczkami. „Terraria” to dungeon crawler, w którym gracz sam buduje sobie loch. A uruchomiona w trybie hardcore będzie niemal grą roguelike - bohater ma tylko jedno życie. Jest fajnie, zagrywał się Paweł, zagrywał i Wojtek Kubarek, a w nieokreślonym jeszcze przedziale czasowym zagrywać będą się też mogli Ci z was, którzy preferują konsole. Taki oto obrazek pojawił się bowiem na facebookowym profilu gry:

Daty premiery tej wersji nie znamy, ale wiadomo, że na pewno przyniesie ze sobą nową zawartość. Cóż, czekamy.

Maciej Kowalik

Obrazek
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ