Days and Dreams - Paweł Błaszczak wraca z dzikiego zachodu do czasów Commodore 64 [MUZYKA]
Moim skromnym zdaniem nie byłoby Call of Juarez bez muzyki Pawła Błaszczaka. Jego kunszt przebił się nawet przez ogólną nędzę, jaką był The Cartel, nie dając nam innego wyboru, niż umieszczenie soundtracku w naszym podsumowaniu zeszłego roku. Kilka dni temu na iTunes wylądował nowy album Pawła. Jest inny.