Witajcie w poniedziałek - Strachy
Dead Space - seria, którą kocham za pomysł, ale w którą grać mogę jedynie przez godzinę. Bo się boję. Jestem świadomy, że sztuczki, których Dead Space używa są znane od czasów, gdy pierwsze dziecko jaskiniowca skoczyło swojemu skórującemu tygrysa szablozębnego tacie na plecy (co skutkowało szlabanem na niewychodzenie z jaskini aż do następnej pełni). Wiem, że przemysł filmowy dopracował te wszystkie metody jeszcze zanim komukolwiek przyśniło się coś takiego jak gra wideo. Powiedzcie to jednak mojej podświadomości, na której cwani twórcy grają jak tylko chcą.