Prmrytchr (uff...) zaproponował swoim podopiecznym rozgrywkę w Proteusa - niezależnej, eksperymentalnej gry, która zdobyła niezwykle przychylne głosy krytyki branży i szereg nagród. Mieli oni opisywać swoje doświadczenia, przez co zmuszeni byli w trakcie rozgrywki pilnie notować to w jaki sposób doświadczają rozciągającego się przed nimi świata.
Jak na ćwiczenie zareagowały dzieci? Niezwykle entuzjastycznie – wkrótce wszystkie przemierzały wyspę, a w klasie słychać było radosne okrzyki, kiedy ktoś odkrył coś nowego. Dzieci podziwiały krajobrazy, dużą popularnością cieszyły się też zwierzęta, które napotykały na swej drodze.
A jak poradziły sobie dzieci? Znakomicie. Oto kilka słów prosto z ich zeszytów:
Nagle oczom moim ukazał się księżyc, który powoli opadał na tle brzoskwiniowego w tej chwili, tropikalnego nieba. Kiedy zniknął już za puszystymi, białymi chmurkami temperatura zaczęła wzrastać, aż zrobiło się gorąco. Czuję gorący powiew wiatru, który obiega moje obnażone ręce. Czuję też, jak futrzaste stworzonko przebiega mi po stopach.
Pomysł, który zaproponował prmrytchr (!) wydaje się więc rzeczywiście pobudzać dziecięcą wyobraźnie i pomagać szlifować warsztat pisarski u najmłodszych.
Więcej o projekcie dowiedzieć się możecie z bloga prymrytchrara (nie wiem czy tak się to odmienia). Natomiast wszelkie informacje o grze znajdują się na jej oficjalnej stronie.