Czy świat oszalał? - pierwsze wrażenia z Alice: Madness Returns
Parafraza tytułu, to utarty pomysł na początek artykułu, ale wbrew pozorom tym razem nie chodzi o samą grę, a oceny, jakie zbiera. Pełen obaw o to, czy nie utopiłem 200zł w zepsutej - jak wynika z zachodnich recenzji - produkcji odpaliłem drugą część przygód Alicji i do rzeczywistości wróciłem po pięciu godzinach. Z trudem, bo Kraina Dziwów nie chciała mnie wypuścić.