Burnout Paradise - recenzja
Witajcie w Paradise City! Miejscu gdzie najbardziej cenimy sobie świeże powietrze, śpiew ptaków i szum morskich fal, prawda? Nie, nieprawda! Tutaj kochamy ryk silnika, brzęk tłuczonego szkła i jęk rozdzieranego metalu! Dla nas muzyką jest głuchy łomot toczących się po ulicach wraków, płonących półciężarówek, turlających się sedanów i łamanych w pół limuzyn. Prędkość, nitro i wyostrzone zmysły - jeśli tego nie masz, to do nas nie zaglądaj. Nie mamy tu muzeów dla zasuszonych badaczy przeszłości. Nie zbudowaliśmy uniwersytetu dla dyniogłowych. Nie zabawiamy rodzin z dziećmi w oceanarium. Mamy za to złomowiska, warsztaty naprawcze i stacje benzynowe a wszystko po to, byś na przestrzeni przeszło 250 mil mógł nam pokazać jak kontrolujesz swoje auto i zasłużyć sobie na specjalną nagrodę - licencję Burnout.