Zmien skórke
Logo Polygamii

Sprzeciw wobec skrzynek z lootem nareszcie zaczyna wybrzmiewać głośno

Niech płoną!

Przykrej afery ciąg dalszy. Wszyscy są zmęczeni tematem skrzynek z lootem. Nasi czytelnicy na pewno również, wszak pisaliśmy już o nich (oczywiście – negatywnie) w kontekście Forzy Motorsport 7, Cienia Wojny, Battlefronta 2, a Bartek nawet przybliżał Wam sprawę pierwszych prawnych rozkmin tej maszynki do mikropłatności. Niechęć rośnie z każdym tygodniem. I w końcu dostaje się do mikrofonu.

Już ponad jedenaście tysięcy osób podpisało się pod petycją zarzucającą skrzynkom praktyki hazardowe. Taka liczba zapewnia, że rząd rozpatrzy treść petycji. Dokument nawołuje, by zauważono, iż gry wideo są również produktem dla nieletnich, przez co należałoby walczyć z zachłannymi wydawcami. “W ciągu ostatnich lat wiele firm zaimplementowało do swych tytułów mechaniki, które można rozpatrywać jako hazardowe i które wycelowane są w dzieci lub mniej odpornych dorosłych. Nawet jeśli obecnie mechaniki te nie są postrzegane jako sprzeczne z prawem, niczym prawdziwy hazard uzależniają i mogą doprowadzić do utraty lub zysku podobnej kwoty pieniędzy”.

To nie wszystko. Członek brytyjskiego parlamentu, Daniel Zeichner, wystosował do swojego rządu publiczne pismo w sprawie hazardu i skrzynek ze śmieciami. Walczy on o poważne potraktowanie całej sprawy i rozpoczęcie walki z praktykami stosowanymi przez wydawców gier komputerowych. Pyłek na wietrze, być może, ale również sygnał, że prawdziwa debata dopiero się rozpoczyna. My jesteśmy zdenerwowani na najbanalniejszej płaszczyźnie – skrzynie po prostu psują dobre wrażenie z rozgrywki. Często zapominamy, że młodsze osoby postrzegają je odrobinę inaczej. Są także bardziej podatne na proste chwyty marketingowe.

Prywatnie nienawidzę skrzynek. Zrozumiałem to dopiero przy Forzie. Gra, która kosztuje mnie ponad dwieście złotych, która na pewno dostanie duże DLC (to też może być stówka), a która i tak wyciąga łapę po więcej. Do czorta z tym. Nie ma dla nich miejsca w produkcjach AAA. Psują je tak samo, jak kilka dobrych lat temu pierwsze wycinanie gotowej zawartości pod płatne dodatki.

Adam Piechota

Więcej na temat:

23
Dodaj komentarz

Zaloguj się by skomentować
5 Komentarze
18 Odpowiedzi
0 Obserwujący
 
Najpopularniejszy komentarz
Najpopularniejsza dyskusja
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Avalanc
Gość

“Zrozumiałem to dopiero przy Forzie.”
Lepiej późno niż wcale, ale i tak wstyd straszny.

Avalanc
Gość

Trochę wstyd i obciach napisać „Prywatnie nienawidzę skrzynek. Zrozumiałem to dopiero przy Forzie.” , kiedy w tytule stoi “Sprzeciw wobec skrzynek z lootem NARESZCIE zaczyna wybrzmiewać głośno”.

Czyli autor ma pretensje sam do siebie? Samokrytyka zawsze w cenie, ale jako czołowy przedstawiciel społeczności graczy, to naprawdę wstyd.

Kalimdor
Użytkownik

Żałosne to. Na frajerach powinno dać się zarabiać, a nie biegać do kapitana państwo.

Avalanc
Gość

Tylko frajerzy psują cały rynek, również ten z którego Ty korzystasz.

Kalimdor
Użytkownik

Kawałek rynku – większy/mniejszy nie ma znaczenia bo są gry bez mikro czy skrzynek albo ze skrzynkami odpowiednio przygotowanymi np. Overwatch gdzie mi nie przeszkadzają nic, a nic. Nie powinno się karać wszystkiego, bo używają takiego modelu biznesowego biegnąc do kapitana państwo.

Wystarczy tylko nie kupić produktu – raz, dwa i straty powinny zmusić do zmiany podejścia.

Simplex
Użytkownik

Raz, dwa. Dziś nie kupujesz gry ze skrzynkamki, jutro skrzynki, znikaja z gier, bo straty.

Kalimdor
Użytkownik

Będą i takie gry i takie. Don’t care tak samo jak nie intereszą mnie mobilki tak i takie gry – jednak jeśli ludzie lubią to nie widzę, żadnego wskazania by mieszać w to pana państwo z filozofią nanny state i jego siepaczy by cokolwiek zakazywać. Chcą to niech płacą.

Simplex
Użytkownik

Jak nie kupię mordora ze skrzynkami to niewidzialana ręką rynku zaoferuje mi mordora bez skrzynek?

Simplex
Użytkownik

No już nie bądź taki samokrytyczny, ja bym nie chciał żeby na tobie ktoś zarabiał.

Kalimdor
Użytkownik

Problem jest taki, że daję zarabiać i lubię gdy ludzie zarabiają 😀

Lubię też fakt, że ludzie siedzą po piwnicach i tracą pieniądze na swoje autka/pukaweczki/modele w grach ograniczając swoje bogactwo na ważniejsze rzeczy kapitalizując rynek gier.

Takeya
Użytkownik

Obyś nigdy nie wciągnął się w pułapkę gry, którą pokochasz, a która zaoferuje Ci jeszcze więcej “miłości” w postaci zawartości skrzynek. Ja wydałem już 60 euro na ten badziew w Overwatch, teraz żałuję, nigdy więcej

Torchwood
Użytkownik

NIe mam problemu z zarabianiem na frajerach. Zarabianie na dzieciach to już inna sprawa. Rozwiązanie jest proste – niech gry ze skrzynkami dostają automatycznie oznaczenia PEGI/ESRB “Adults only”. Wtedy skrzynki znikną natychmiast.

Maciej Kowalik
Gość
Maciej Kowalik

“NIe mam problemu z zarabianiem na frajerach” A powinieneś mieć. Bo nawet jak jesteś taki super i zorientowany to na każdego ciebie przypada -nastu/-dziestu/-set “frajerów”. I wiesz co? Wydawcy wolą ich niż Ciebie. Dlatego zlecają produkcję gier, zaprojektowanych na golenie frajerów. Dlatego multiplayer w Call of Duty, Battlefroncie wygląda jak wygląda. Dlatego gry sportowe zjadają ogon Ultimate Team, a NBA 2K demonstracyjnie trzeba obniżać oceny żeby przemówić do wydawcy. Dlatego frajdę z Forzy obrzydzają mikrotransakcje. Dlatego Cień Wojny… W sumie jeszcze nie grałem, więc nie wiem która ze stron ma rację. Dlatego Assassin’s Creed Origins też ma skrzynki. Dlatego, dlatego,… Czytaj więcej »

Simplex
Użytkownik

Mam czasem wrażenie ze to jest konto parodystyczne którego celem jest osmieszenie mentalności kuca.

Maciej Kowalik
Gość
Maciej Kowalik

Ale czemu parodystyczne? Ja po prostu bardzo, bardzo, bardzo, bardzo, bardzo się wstrzymuję na co dzień. Ale potem ktoś pisze coś takiego…

Simplex
Użytkownik

Moja pomyłka – pomylili mi sie użytkownicy. Myslalem ze komentujesz post Kalimdora i pisalem o nim.

Simplex
Użytkownik

“niech gry ze skrzynkami dostają automatycznie oznaczenia PEGI/ESRB „Adults only”. Wtedy skrzynki znikną natychmiast.” – a to jest świetna idea. Szkoda że PEGI i ESRB sa kontrolowane przez wydawców gier, czyli same z siebie nie będą podcinać gałęzi na której siedza.

MrDraiger
Użytkownik

To może bojkot w postaci nie kupowania gier ze skrzynkami?

Slowik515
Użytkownik

Nie kupuję gier od dawna, a skrzynki nie zniknęły 🙁 Niestety, na jednego “świadomego” przypada 15, którzy chcą pograć w grę i nie myślą o tym. A jak ich oświecisz, to zaraz pretensje, że im do portfela zaglądasz.

narkotyki
Użytkownik

Mam mieszane uczucia co do tego pomysłu. Skrzynki z łupem to czyste zło, co do tego pełna zgoda. Natomiast nie jestem pewien czy powinno się to regulować prawnie. Moim zdaniem to gracze swoim portfelem powinni decydować czy coś jest godne zakupu, a nie rząd i gospodarka centralnie planowana narzucająca obywatelom co mają lubić. Ktoś za chwilę użyje argumentu: “ale pomyśl o dzieciach”. Otóż dzieci nie mają kart kredytowych które mogą podpiąć do gier żeby kupować mikropłatności. To jest problem nieodpowiedzialnych rodziców. Szczęśliwie w tym przypadku, jak kiedyś rodzic zobaczy rachunek na kilka stówek bo podopieczny chciał wylosować fajną skórkę do… Czytaj więcej »

lubiemajonez
Gość
lubiemajonez

Skrzynki z lootem mogą być bardzo niebezpieczne dla nieletnich i czynić dużą szkodę w perspektywie długofalowej. Przez nie dzieci mogą “przyzwyczajać” się do praktyk quasi hazardowych, co może pozwolić im w późniejszym życiu o wiele łatwiej wpłynąć na głębokie wody prawdziwego hazardu. Takie “przedszkole” przygotowujące i oswajające z prawdziwym gamblingiem. Tak samo, jak dzieci nie powinny moim zdaniem grać w gry typu “wirtualne kasyno” (nawet “tylko” wirtualnymi pieniędzmi), tak samo nie powinny być wystawione na lootboxy. Co z tego, ze “to nie są prawdziwe pieniądze?”. To przede wszystkim niepedagogiczne IMO. Psucie gier tym syfem to oczywiście inna kwestia, równie ważna.… Czytaj więcej »

indeed
Użytkownik

Ja tak tylko a propos częsci dotyczącej dzieci – warto zauważyć, że takie skrzynki w Call of Duty czy Battlefroncie najmonciej wpływają na rozgrywkę, a są to gry dla graczy pełnoletnich, więc teoretycznie przynajmniej dzieciarnia nie powinna w ogóle z nich krozystać. Druga kwestia to sposób płatności – to rodzice odpowiadają za to, żeby ich dzieciak nie wyczyścił im karty kupując lootboxy, w obecnych czasach zabezpieczyć dostęp latorośli do karty jest banalnie łatwo. Pomijam już fakt, że i za moijego dzieciństwa (lata 90′) były automaty, do których wrzucałeś 2 zł i wypadała Ci taka plastikowe kuleczka, w której była losowa… Czytaj więcej »

Simplex
Użytkownik

“nikt przez takei pierdółki nie został hazardzistą ”
Skąd wiesz, że nikt?