Recenzja Everdell - wiele możliwości ukrytych pod uroczą oprawą

Strona głównaRecenzja Everdell - wiele możliwości ukrytych pod uroczą oprawą
24.11.2020 15:47
Gra planszowa "Everdell"
Gra planszowa "Everdell"
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne

W dolinie "Everdell" pod gałęziami świętego drzewa rozwija się cywilizacja leśnych zwierzątek. Ale niech nie zwiedzie was ta sielankowa sceneria - ta planszówka wymaga niezłego kombinowania, a zwycięstwo daje ogromną satysfakcję.

bErNrErV

Moje zauroczenie "Everdell" przyszło niemal natychmiast, gdy zobaczyłam pudełko z grą. Piękne grafiki i urocza, baśniowa sceneria obiecywały relaksującą rozgrywkę w rodzinnym gronie. Okazało się jednak, że "Everdell" jest naprawdę wymagająca, a wkręcenie się w grę wymaga zaangażowania większości szarych komórek. Pierwsza partia trwała bardzo długo i - jak to w planszówkach bywa - dopiero potem zrobiło się już naprawdę przyjemnie. 

Na pierwszy rzut oka

Zanim jednak opowiem wam więcej na temat samej rozrywki, żal byłoby pominąć to, co znajdziemy w pudełku. Na grę składa się duża plansza, składane drzewo, żetony zasobów, mnóstwo kart budowli, stworzeń i wydarzeń oraz pionki robotników. Samo drzewo jest tak duże, że nieco zasłania planszę, zwłaszcza w rozgrywce czteroosobowej oraz utrudnia dostęp do planszy i kart.

Całość prezentuje się pięknie, a słodkość zwierzątek może roztopić niejedno serce. Niestety karty są dość delikatne i trzeba na nie uważać. Mogłyby być również nieco czytelniejsze. Czasem opisy czy ikony niewiele nam mówią i trzeba zaglądać do instrukcji. Najbardziej jednak rozczarowało mnie drzewo, które bardzo szybko się zniszczyło i po kilku sesjach ledwo stoi. Zdecydowani lepiej trzymać je z daleka od dzieci i kotów.

Gra planszowa "Everdell"
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Gra planszowa "Everdell"

Everdell - o co chodzi?

"Everdell" to turowa gra ekonomiczna, w której celem jest rozwinięcie miasteczka w tytułowej dolinie. Musimy odpowiednio delegować naszych robotników do pracy lub wysyłać na różne przygody oraz wznosić budowle. Kluczowe jest odpowiednie zarządzanie zasobami, decydowanie, kiedy zagrać wybraną kartą oraz ustalanie, kiedy i gdzie ma znaleźć się nasz zwierzak.

bErNrErX

Rozgrywka podzielona jest na cztery pory roku. Na początku naszym celem będzie postawienie figurek robotników w odpowiednich polach planszy, by pozyskać zasoby niezbędne do rozbudowy miasta (bursztyny, drewno, jagody, kamienie). Na tym etapie nie mamy za dużo opcji, ponieważ dysponujemy tylko dwoma robotnikami, ale ich liczba rośnie wraz z kolejnymi porami roku. I właśnie wtedy też gra wymaga od nas większego główkowania.

Minerały – logiczna, artystyczna gra planszowa dla całej rodziny [recenzja]
Minerały – logiczna, artystyczna gra planszowa dla całej rodziny [recenzja]

Wraz z większą liczbą robotników, pojawia się również więcej możliwości, jak nimi zarządzać. Poza zbieraniem zasobów, możemy również stawiać ich na polach interakcji z innymi graczami, wysyłać do budowli w naszym mieście lub na polanie, co często skutkuje bardzo pozytywnymi skutkami (np. zebraniem o wiele większej liczby materiałów na rozbudowę). Dodatkowo same budowle, które umieścimy w naszym mieście, zapewniają nam różnorodne możliwości lub pozwalają "wykupić" za darmo stworzenia, które te budowle zamieszkują, jeśli mamy odpowiednie karty "na ręku".

Gra planszowa "Everdell"
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Gra planszowa "Everdell"

Tak jak w szachach, możemy wykonać tylko jedno działanie w naszej turze. I podobnie jak tam, często nasza decyzja będzie miała widoczny wpływ dopiero za kilka następnych ruchów. W każdej turze możemy bowiem:

bErNrEsd
  • przydzielić robotnika na wybrane pole na mapie lub kartach;
  • zagrać kartę, którą mamy "na ręce" lub znajduje się na polanie, by rozbudować swoje miasto;
  • przygotować się do kolejnej pory roku i tym samym wstrzymać się od działania.

Chociaż może się to wydawać proste, to losowość gry sprawia, że za każdym razem trzeba główkować nad planem. Czasami nawet wstrzymanie działania może okazać się najlepszą zagrywką.

Mnóstwo możliwości

Kiedy otworzyliśmy pudełko po raz pierwszy, nasz 5-letni syn myślał, że to gadżety z filmu "O czym marzą zwierzęta". Skojarzenia z grą dla dzieci to jednak tylko pozory, bo gra skierowana jest do starszych odbiorców (od 13 lat). Chociaż nie powstrzymało to naszego syna przed próbą rozegrania partii. Mimo nieogarnięcia większości zasad bawił się nieźle - zdecydowany plus na konto "Everdell".  

Planszówki dla tych, którzy nie chcą napiętej rywalizacji i karczemnej awantury przy stole
Planszówki dla tych, którzy nie chcą napiętej rywalizacji i karczemnej awantury przy stole

Jednak jeśli chcemy zagrać "na poważnie", to należy przygotować się na to, że nie jest to raczej tytuł dobry dla początkujących. Zasady wydają się być proste i sama gra jest o wiele bardziej przystępna niż np. podobna mechanicznie "Terraformacja Marsa", ale możliwości na osiągnięcie zwycięstwa wciąż jest naprawdę dużo.

bErNrEse

Przydałaby się ściąga z dokładniejszymi opisami funkcji poszczególnych kart dla każdego gracza, by nie trzeba było zaglądać co chwila do instrukcji lub po prostu czytelniejsze karty, ponieważ nawet dorośli gracze czuli się tym momentami przytłoczeni. 

"Everdell" wymaga dobrego planowania i sprawnej organizacji, by się nie pogubić i jednocześnie zwiększyć swoje szanse na zwycięstwo. Mnie to sprawiało przyjemność, ale moi znajomi, którzy rzadziej grają w planszówki, zadeklarowali, że wolą powrócić np. do "Small World of Warcraft". 

Gra planszowa "Everdell"
Źródło zdjęć: © Archiwum prywatne
Gra planszowa "Everdell"

Warto z drobnym "ale"…

Pierwsze podejście do "Everdell" może przytłoczyć. Wesoła, kolorowa oprawa graficzna może zmylić niejedną osobę, która będzie oczekiwać niewymagającej rozgrywki, odpowiedniej nawet dla najmłodszych. Jednak "Everdell" to wymagająca gra planszowa, która zdecydowanie skierowana jest do starszych graczy oraz tych, którzy lubią kombinować w grach ekonomicznych. 

bErNrEsf

Jeżeli należycie do tej grupy, to myślę, że będziecie się świetnie bawić w magicznej dolinie. Gra nie jest powtarzalna, co sprawiają, że za każdym razem zabawa jest tak samo dobra. Jednocześnie klimat nie jest tak ciężki, jak w przypadku wielu gier dostępnych na rynku (jak, chociażby wspomniana "Terraformacja Marsa"). A jeżeli nie znajdziecie chętnych do gry - zawsze możecie sami spróbować swoich sił w wariancie gry dla jednej osoby. Jeżeli już uda wam się wciągnąć, to pamiętajcie tylko, że poszczególne elementy są bardzo delikatne i mogą szybko się zniszczyć. 

Grę do testów otrzymaliśmy od wydawnictwa Rebel.

bErNrEsT