Oczywiście złożone przy tej okazji przez THQ Nordic obietnice są stałe. Studio otrzyma pełną swobodę twórczą i działać będzie w niezmienionym składzie, a zmieni się głównie tyle, że firma nie będzie martwić się o finanse. Co prawda oznacza to rezygnację z części zysków, ale przynajmniej Piranie nie będą musieli sami zastanawiać się jak związać koniec z końcem. Wiemy natomiast, że z tym bywały nieraz w przypadku studia duże problemy... Kto wie, może oznaczać będzie to skok technologiczny w ich grach?
Czym zajmie się Piranha Bytes pod skrzydłami nowego developera, tego jeszcze nie wiemy. Oczywiście każdy chciałby chyba, żeby wreszcie był to tak mocno wyczekiwany nowy Gothic. Od ostatniego w sumie wydarzyły się już trzy Riseny oraz Elex. Z drugiej strony mówi się też o tym, że studio chce kontynuować Eleksa. Raczej wątpliwe żeby nawet pod skrzydłami wielkiego wydawcy ekipa porwała się na jednoczesne tworzenie dwóch projektów. Czekamy zatem na informację co dalej.