Witajcie w poniedziałek - GTA kontra dziennikarze
1. GTA sratata. Premiera najnowszego dzieła Rockstara podzieliła wszystkich oprócz graczy. Największy problem z GTA V mają bowiem dziennikarze i krytycy zajmujący się grami. Jaki jest to problem? Taki, że GTA V to nie The Last of Us, ani Bioshock: Infinite, ani Gone Home. Rok 2013 do premiery przygód Franklina, Michaela i Trevora układał się pomyślnie dla osób piszących o grach. W końcu doczekaliśmy się głębokich historii, złożonych postaci, emocji wywoływanych nie przez scenariusz, ale przez rozgrywkę. W końcu mogliśmy pisać i mówić o światach i bohaterach, wizjach i uczuciach, nie o grafice, muzyce czy sterowaniu. A tu niespodzianka. Najważniejsza premiera tego roku to po prostu gra, przy której nie sprawia się zbyt dobrze nowowykształcony, nastawiony na kulturową krytykę aparat analityczny.