David Jaffe o swojej nowej grze, tak jakby...
Lubię video-blogi Davida i te, które znajdziecie w tym wpisie, nie są żadnym wyjątkiem. Nie ważne, że na głowie ma "koguta" wielkości wieżowca, nie ważne, że w tle słychać telewizor, nie ważne, że niewyspany mózg czasem sprowadza jego myśli na boczne tory. Widać po prostu, że to nie jest jeden z żołnierzy armii białych kołnierzyków, która udaje luz tak dobrze, że stawy zginają im się w obie strony.