A oto dlaczego wishlisty Steama potrafią być czystym złem
Michał Mielcarek, szef Draw Distance, a przez wiele lat dziennikarz growy, podzielił się na Twitterze mailem od firmy zajmującej się "promocją" gier. Mówiąc wprost - oferują nabicie steamowej listy życzeń dla danej produkcji za pieniądze.
Źródło zdjęć: © Polygamia.pl