Brakuje wam części w Spare Parts? Nie jesteście sami
W mini-recenzji Spare Parts pisałem, że gra wystarczy na przynajmniej dwa wieczory. W jeden razem z Wojtkiem Kubarkiem przeszliśmy grę, drugi zarezerwowaliśmy na uzbieranie wszystkich bonusów. Do tej pory się nie udało, ale okazuje się, że chyba nie przez to, że jesteśmy strasznie słabi.