Kiedy byłem nieco młodszy niż dziś WRC mnie pasjonowało. Z zapałem śledziłem w telewizji relacje ze zmagań Colina McRae z Carlosem Sainzem czy Richardem Burnsem, walkę o dominację między Fordem, Subrau i szeregiem innych producentów aut. Dziś mam wrażenie, że ta dyscyplina sportu motorowego mocno podupadła, co objawia się obecnością jedynie dwóch zespołów fabrycznych. Dodatkowo walkę wśród kierowców od lat zdominował Francuz Sebastian Loeb. To wszystko sprawia, że WRC przestało być równie ekscytujące jak przed laty lecz właśnie pojawia się szansa na ponownie zainteresowanie się mistrzostwami świata w rajdach samochodowych za sprawą gry włoskiego studia Milestone.