The Lord of the Rings: Gollum – recenzja. Wspinałem się przez 15 godzin
I jestem totalnie wyczerpany. Nie znalazłem (prawie) żadnego skarbu, ale za to często syczałem złowrogo z frustracji niczym tytułowy jegomość. Gra The Lord of the Rings: Gollum dała mi taki wycisk, że w sumie to nawet się cieszę, że już mogę ją w końcu zrecenzować.
Źródło zdjęć: © Polygamia