Programy
Nie znaleziono pasujących programów.
Zobacz pozostałe wyniki wyszukiwania ›

Soundtrack Mojej Ucieczki #6 – Hyper Light Drifter

Strona głównaSoundtrack Mojej Ucieczki #6 – Hyper Light Drifter
25.06.2019 20:24
Soundtrack Mojej Ucieczki #6 – Hyper Light DrifterSoundtrack Mojej Ucieczki #6 – Hyper Light Drifter
yaroslav1987
yaroslav1987
bDoGwoZi

Pomimo bycia włóczęgą podróżującym z prędkością światła, najnowszy soundtrack się spóźnił z obiecanego poniedziałkowego terminu, z resztą i tak nikt nie czyta 😊

bDoGwoYB

Panie i Panowie, w tym tygodniu prezentuje wam Hyper Light Drifter.

Co do samego tytułu to wstyd przyznać, ale w niego nie grałem, pomimo, że zalega w mojej bibliotece Steam od przeszło 2 lat. Gra z gatunku 2D action rpg  z minimalistyczną fabuła, ścieżką dźwiękową, dziejąca się w dystopijnym, post -apokaliptycznym świecie oraz wysoki poziom trudności, czyli coś wręcz stworzone dla mnie. Jakoś tak wyszło, zepsułem sobie zabawę już na samym początku przeczytawszy listę dostępnych osiągnięć i stwierdziłem, że nie dam rady zrobić na 100%, więc w ogóle nie będę się za nią zabierał – trochę wstyd, przyznaje. Ale hej, w tym cyklu produkuję się na temat soundtracków z gier, a nie samego gameplayu, więc nigdzie nie jest powiedziane że musiałem w dany tytuł grać..no ale wypadałoby.

Na pewno osłuchanie się z ścieżka dźwiękowa przybliża mnie do zagrania. Badając jednak przepastne archiwa Polygamii, widzę że jest jeden człowiek, który zjadł zęby na tej grze i będzie miał dużo do powiedzenia w temacie (wiem, że to czytasz Gsg).

bDoGwoYD

W Hyper Light Drifter wcielamy się w bezimiennego wojownika próbującego rozszyfrować to, co dawno temu zrujnowało świat, a także poszukującego lekarstwa na doskwierającą mu chorobę. Podróżujemy po różnych krainach wypełnionych ruinami wielkich niegdyś cywilizacji, a muzyka obrazuje melancholię ich przemijania, a także to, jak obce i złowrogie otoczenie stało się w wyniku ich upadku. Całość przedstawiona w dość oryginalnej 16-bitowej pixel-artowej grafice z dominującym kolorem różu i fioletu. Te cieple i nasycone barwy stanowią doskonały kontrast do postapokaliptycznego świata, który w grach kojarzy nam się zazwyczaj z kolorem brunatnym i zgniłozielonym (Fallout i pokrewne) Niewątpliwe, śmiała wizja projektantów.

Przechodząc jednak do rzeczy. Soundtrack do Hyper Light Drifter zafascynował mnie od pierwszych dźwięków. Śmiem stwierdzić, że nowatorskim zabiegiem jest umieszczenie kawałka z zakończenia gry jako pierwszego na ścieżce dźwiękowej. A może to tylko pętla czasowa i koniec równocześnie jest początkiem?  Jej minimalizm zdecydowanie odpowiada niemej fabule i snuciu historii przez opowiadanie środowiskowe. Otwierająca Vignette: Panacea jest w zasadzie esencją całego OST, który trwa przeszło 2 godziny. W „Vignette: Visions” wahające się dźwięki syntezatora łączą się i stają się coraz bardziej złowieszcze i przeczuwające - co jest właściwe, biorąc pod uwagę, że ten utwór przygrywa w tle, gdy bezimienny protagonista otrzymuje koszmarną wizję postępującej korupcji świata. Odpowiednio głębokie dźwięki odbijają się echem w „Gaol of the Deep”, podczas gdy zniekształcone bity i sonarne pingowania oznaczają niebezpieczną eksplorację i odkrycie. „The Winding Ridge” tka ponure melodie i dzwonkowate dźwięki w jednym z najbardziej wzruszających momentów ścieżki dźwiękowej; tymczasem delikatniejsze melodie  w „A Chorus of Tongues”  czyni je słodko-gorzkim wytchnieniem od reszty złowrogiej atmosfery ścieżki dźwiękowej. Wyróżnia się również 16-minutowy utwór „The Gauntlet”, spowalniają i będący elementem skupienia i wstępu do epickiej konfrontacji; intensywny spokój przed burzą, która nastąpi. Ostatecznie „Panacea” rozszerzająca wspomnianą wcześniej „Vignette: Panacea”, w wyniku czego powstaje naprawdę piękny i kontemplacyjny utwór fortepianowy, wyraźnie kontrastujący z dominującymi dźwiękami syntezatora ścieżki dźwiękowej.

Poszczególne kawałki są dosyć jednolite, monotematyczne a zarazem skondensowane i minimalistyczne, że odnosi się wrażenie, że słucha się jednej, bardzo długiej kompozycji. Mimo tej całej oszczędności jest o czym opowiadać. Kompozycje od pierwsze zetknięcia przywołują skojarzenia z ścieżką dźwiękową do Blade Runner (Łowcy Androidów) skomponowanej przez Vangelisa (swoją drogą należącego do mojego top 3 ulubionych filmowych soundtracków). Drugie skojarzenie to filmy grozy lub thriller’y z lat 80 tych m.in. filmy Johna Carpentera. Narastające powolne syntezatory, poprzetykane pojedynczymi taktami fortepianowej melodii, nieśpieszne pejzaże muzyczne, pozwalające wybrzmieć dźwiękom. Nie mam tutaj miejsca na dynamikę i intensyfikację przeżyć prezentowanych na ekranie, nie ma przesterowanych gitar, dudniących basów czy szybkiej, rytmicznej perkusji. Są za to syntezatorowe zgrzyty i piski, ale w wyraźnej mniejszości, m.in. wspominana już „Vignette: Visions”. Muzyka płynie, jest tłem, ambientem, doskonała do eksploracji, kontemplacji, mogąca się kojarzyć z filmami przyrodniczymi, których motywem jest podróz w głąb oceanu albo programami naukowymi o lotach w kosmos. Wszystko zawdzięczamy niespiesznie budowanym przestrzeniom i minimalizmowi. Doskonała pozycja do wieczornego relaksu z książką lub po prostu medytacyjnego spoglądania w punkt na ścianie.

Na zakończenie warto wspomnieć co nieco o warsztacie kompozytora Richarda Vreelanda, tworzącego pod pseudonimem Distasterpeace według którego metoda ma kluczowe znaczenie dla zręczności tworzonej przez niego ścieżki dźwiękowej. „To wszystko oprogramowanie”, mówi. „Uwielbiam tworzyć sandbox dla siebie, jak ograniczony zestaw reguł. Opracowuję narzędzia MIDI, te skrypty MIDI, które robią szalone rzeczy, takie jak proceduralnie generuj dowolny wzór rytmiczny lub harmoniczny, jaki chcesz ”. To właśnie nierozcieńczona wolność, jaką oferuje cyfrowy syntezator, pozwala Vreelandowi to zrobić. „Czuje się jak  początkowy próg graniczny, w zasadzie tworzysz nowy instrument z eteru. Dla mnie synteza jest jak malarstwo muzyczne. Potrafię zaprojektować dźwięk, który chcę”.

325365744500881372

Cholera, po wylaniu tylu pozytywnych słów, teraz to już wypada zagrać.

Udostępnij
bDoGwoZz